Spotykamy także agresję, którą można nazwać spontaniczną

Jest to zachowanie się nie sprowokowane, nie mające na względzie żadnych innych celów, jak tylko wykonanie aktu agresywnego, a więc zadanie bólu, uszkodzenie lub zniszczenie jakiegoś obiektu bądź w sensie fizycznym (gdy agresja ma formę ataku fizycznego), bądź w sensie społecznym (gdy akt agresywny polega na poniżaniu kogoś, pozbawianiu go moralnych wartości, na szyderstwie, krytyce itp.). Trzeba przyznać, że istnienie tego rodzaju agresji bywa podawane w wątpliwość. Niektórzy w każdym akcie agresji dopatrują się działania jakiegoś zewnętrznego czynnika wzbudzającego uważając, iż agresja nie może pojawiać się spontanicznie. Czy jednak rzeczywiście nie spotykamy przypadków, że ktoś poszukuje okazji do agresji? że szuka ofiary? że okazuje prawdziwą satysfakcję z zadawania innym bólu? że akt niszczenia czy zabijania wywołuje w nim radość? że podnieca go walka i widok cierpień pokonanego? To właśnie wtedy najwyraźniej jawi się owa tendencja, którą nazwano agresywnym popędem. Jak powiada światowej sławy etolog niemiecki, Konrad Lorenz: „Właśnie przekonanie, że popęd agresji jest prawdziwie pierwotnym instynktem, działającym na korzyść zachowania gatunku, pozwala nam w pełni docenić tkwiące w nim niebezpieczeństwo, to mianowicie że tak bardzo groźnym czyni ten instynkt jego spontaniczność. Gdyby był tylko reakcją na określone zewnętrzne warunki, jak sądziło wielu socjologów i psychologów, egzystencja ludzkości nie byłaby aż tak zagrożona, jak jest w istocie”.

error: Content is protected !!