Liczba charakterystyk

Jakie możemy zastosować wobec człowieka, jest nieskończona. Wprawdzie w praktyce używamy od kilkuset do kilku tysięcy określeń dotyczących cech ludzi, ale ten zbiór może być nieskończenie poszerzany przez dokonywanie zestawień, do- określeń, omówień itp. Jeżeli więc pojmowalibyśmy osobowość — jak czynią to niektórzy psychologowie i wielu niespecjalistów — jako zbiór wszystkich stałych własności psychicznych przysługujących człowiekowi, to opis osobowości i analiza jej funkcjonowania stałyby się zadaniami niemożliwymi do wykonania. Aby temu zaradzić, część badaczy przyjmuje, że ów ogromny (czy nawet nieskończony) zbiór własności psychicznych da się wydatnie zredukować, jeśli własności te odpowiednio pogrupujemy. Dokonując należytej klasyfikacji, powinniśmy dojść do kilkunastu lub kilkudziesięciu „kategorii podstawowych”. Klasyfikacje takie można budować na podstawie rozmaitych kryteriów. W praktyce okazuje się, że niemal każdy badacz dobiera własne, co powoduje, że tyle jest „teorii osobowości”, ilu autorów prac na temat osobowości (choć oczywiście słowo „teoria” używane jest w tym kontekście raczej na wyrost). Klasyfikacja jest bowiem w znacznym stopniu aktem arbitralnym — jest narzuceniem rzeczywistości pewnego porządku, aby ułatwić sobie orientację w niej. Są też tacy psychologowie, jak np. Anglik Hans J. Eysenck czy też Amerykanin (angielskiego pochodzenia) Raymond B. Cattell, którzy sądzą, iż istnieje pewien „naturalny ¡porządek” wśród cech psychicznych i że porządek ten wyraża się w pewnej hierarchii cech. Istnieją zatem „cechy podstawowe”, które można wydobyć za pomocą odpowiednich metod statystycznych — tzw. analizy czynnikowej; ma ona jakoby umożliwić wykrywanie wspólnego źródła zmienności wielu różnych form zachowania. Tym źródłem współzmien- ności form zachowania mają być pewne ukryte, niedostępne bezpośredniej obserwacji „cechy źródłowe”. Rzecz okazuje się jednak nader kontrowersyjna. Ustalenia poszczególnych badaczy dotyczące owych cech źródłowych niezbyt dobrze przystają do siebie, tak że bez specjalnego „naciągania” trudno przyjąć, iż u różnych autorów mamy do czynienia z tym samym zbiorem. Liczne kontrowersje budzi również metoda, którą się w tym wypadku posługiwano.

Cześć, mam na imię Andrzej i witam Cię na moim blogu! Znajdziesz tu wiele ciekawych wpisów na temat rodziny, życia społeczeństwa a także wiele innych! Polecam!
error: Content is protected !!