Czy znaczy to, że empatia jest wrodzoną właściwością człowieka?

Od przytoczonych tu obserwacji bardzo daleko jest do takiej tezy. Weźmy choćby fakt następujący: wspomniany już Simner stwierdził, że Usłyszany płacz łatwiej wywoła reakcję w postaci płaczu u dziecka badanego, jeżeli przypomina mu płacz własny; najlepszym sposobem wywołania płaczu niemowlęcia było odegranie taśmy z nagraniem jego własnego płaczu. Ta obserwacja nasuwa przypuszczenie, że wrażliwość niemowlęcia jest rezultatem wczesnych doświadczeń typu odruchowo-warunkowego. Znaczy to, że płacz innego dziecka wskutek podobieństwa do płaczu własnego odtwarza czy też sygnalizuje własny stan. Inne rozważania nad genezą empatii prowadzą do podobnych przypuszczeń: objawy cudzego lęku mogą Wzbudzać lęk u obserwatora, ponieważ kojarzą się z własnym, uprzednio doświadczanym lękiem; na tej samej zasadzie objawy cudzej radości mogą wywołać własną radość. Być może zresztą pewną rolę -pośrednika odgrywa tendencja do motoryczne- go naśladownictwa. Z potocznego doświadczenia wiemy, iż zarówno dzieci, jak i dorośli przyglądając się czyimś ruchom — zwłaszcza wtedy, gdy bardzo koncentrują na nich uwagę — nieświadomie je odtwarzają; czynią tak widzowie na meczach lub partnerzy rozmowy, dopowiadając końcówki słów swego rozmówcy, skrzywienie twarzy u kogoś może wywołać analogiczne skrzywienie u widza itp. Szczególną wrażliwość tego rodzaju wykazują dzieci. Jest zatem możliwe, iż odtwarzając zewnętrzną, mimiczną stronę ekspresji emocjonalnej, ludzie wzbudzają w sobie emocje analogiczne do tych, które przeżywa nadawca.

error: Content is protected !!